Mały motor dający frajdę maluchom

Od młodych lat interesuje się motocyklami. Jeszcze na wszystkie zloty oraz sam ulepszam swoje pojazdy. Jest to moja pasja, którą tylko i wyłącznie rozwijam. Moja córka od małego spędza ze mną w warsztacie mnóstwo czasu. Dopytuje o różne rzeczy, a ja z wielką chęcią wprowadzam ją w temat motorów. Bardzo mnie to cieszy. Powiedziała mi, że marzy o tym, żeby kiedyś jeździć takim dużym motorem i że chce dowiedzieć się o nich więcej.

Elektryczny motorek idealny do zabawy

mały motor elektryczny dla dzieciKocham uszczęśliwiać swoją jedyną córeczkę, więc pewnego dnia pojechałem do sklepu poszukać czegoś dla niej. Natrafiłem na mały motor elektryczny dla dzieci. Nie mogłem przestać się na niego patrzeć. Wybrałem pojazd w kolorze różowym, bo moja córka uwielbia ten kolor. Cała konstrukcja wykonana była z naprawdę dobrego materiału, który łatwo było czyścić, oraz był odporny na wszystkie obdarcia. Wszystko było umieszczone na trzech kołach, żeby łatwiej było nim jeździć. Kierownica ruszała się bardzo delikatnie i na niej umieszczone były hamulce. wyglądał on jak prawdziwy motor, tylko w pomniejszonej wersji. Wybrałem taki model, który dodatkowo posiadał pasy, bo trochę się bałem o bezpieczeństwo malucha. Na kierownica były też umieszczone lusterka, które upiększały pojazd. Siedzisko było bardzo wygodne i wyprofilowanie idealnie dla malucha. Podnosiło się ono, ponieważ pod nim znajdował się schowek na jakieś drobne rzeczy. Motor posiadał również oświetlenie nie tylko z przodu i z tyłu ale również koła miały swoje oświetlenie. Na kierownicy znajdywały się guziki, które umożliwiały zmianę koloru tych światełek. Dużą zaletą było to, że posiadał on również radyjko, gdzie maluch mógł słuchać swojej ulubionej muzyki. Bałem się, że szybko się jej znudzi ten prezent, ale właściciel sklepu wyprowadził mnie z tego błędnego myślenia. Maluchy mogą nimi jeździć nawet przez kilka lat.

Gdy wręczałem mojej córeczce ten motor, zobaczyłem w jej oczach łzy szczęścia. Wiedziałem, że było to jej marzenie, więc chciałem je spełnić. No i chyba się udało. Bardzo dużo czasu spędzała jeżdżąc tym motorem. Nie mogłem przestać się uśmiechać, gdy ją widziałem. Bardzo byłem szczęśliwy, że zaraziłem ją miłością do motorów. Zabieram ją na różne pokazy i widzę, że się jej to podoba. Będę ją wspierał zawsze.