Bez porannej kawy nie zaczynam pracy

Należę do tych ludzi, którzy mogą się przyznać wszem i wobec, że są uzależnieni od porannej kawy. Jeszcze do niedawna wstawałem około godziny dziewiątej, więc pierwszą kawę wypijałem około godziny później. Teraz od dwóch tygodni muszę wstawać przed szóstą rano. Obudzenie się o tak wczesnej porze jest dla mnie dużym wyzwaniem. Jak tylko wstanę to najpierw opłukuję twarz zimną wodą przez pięć minut. Potem od razu kieruję się do kuchni i włączam ekspres.

Rozbudzają mnie już pierwsze łyki kawy

kawa ziarnistaWstając o tak wczesnej porze całkiem długo zajmuje mi rozbudzenie się do tego stopnia, żeby móc usiąść do pracy przy komputerze. Niewątpliwie muszę być do niej maksymalnie skupiony i skoncentrowany, więc nie mogę usiąść do komputera zaspany. I tutaj właśnie pojawia się pierwsza kawa, którą wypijam jak tylko ekspres skończy swoją pracę. Zaczynam od klasycznej czarnej kawy bez mleka, ale z dużą ilością cukru. Pierwszą kawę wypijam na szybko i bez delektowania się, bo zależy mi na tym, żeby jak najszybciej poczuć jej rozbudzające działanie. Dopiero przy drugiej kawie, którą teraz wypijam około godziny dziewiątej, mogę sobie pozwolić na delektowanie się jej smakiem i aromatem. W mojej kuchni zawsze musi się znajdować odpowiedniej jakości kawa ziarnista. Jest ona niezbędna do przygotowania kawy w ekspresie, chociaż akurat moje urządzenie ma taką funkcję, że mogę sobie zrobić również kawę ze zmielonych ziaren. Jeśli kupuję kawę to robię większe zapasy. Trzy kilogramowe opakowania wystarczają mi spokojnie na kilka miesięcy. Nawet pomimo tego, że od niedawna wypijam trzy filiżanki dziennie zamiast wcześniejszych dwóch. Pewne jest tylko to, że bez tego aromatycznego napoju nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić funkcjonowania o szóstej rano. Moje w miarę szybkie rozbudzenie zawdzięczam tylko i wyłącznie porannej kawie.

Jeśli mam się zabrać wcześnie rano do pracy to muszę się czuć do tego gotowym intelektualnie. Mam wrażenie, że bez porannej kawy osiągnięcie takiego stanu rzeczy jest niemożliwe. Po pierwszej kawie wypitej około szóstej rano odzyskuję swoje możliwości intelektualne naprawdę szybko. Kupuję tylko włoską kawę ziarnistą, ponieważ moim zdaniem kawa z tego kraju jest najlepsza na świecie. Chociaż brazylijskie kawy też są całkiem dobre.